
Jeśli w filmach lub książkach mówi się o ludności Kenii, to zwykle na pierwszy plan wysuwa się szczep Masajów. W rzeczywistości ci dumni koczownicy i wojownicy są dziś w swym kraju mniejszością narodową. U schyłku XIX stulecia brytyjscy i niemieccy kolonizatorzy podzielili wschodnią Afrykę na Tanganikę, Kenię i Ugandę. Wytyczono granice, które bezwzględnie poprzecinały tradycyjne tereny osadnicze poszczególnych ludów, a nawet zmusiły wrogie szczepy do współżycia we wspólnych państwach. Z tego powodu cierpi
do dziś również Kenia, drugie co do wielkości z tych trzech państw. W XVII wieku Masajowie zaludniali cały kraj - dziś jest ich niecałe 70 000. Ponad 20 procent z 32 milionów mieszkańców Kenii to lud Kikuju odgrywający główną rolę w życiu kraju. Ale Masajowie i Kikuju to tylko dwa z wielu plemion żyjących w Kenii; poza tubylcami zamieszkuje ją duża grupa Europejczyków. W XIX wieku przybywali tu przede wszystkim osadnicy brytyjscy, którzy osiedlali się, jako farmerzy na terenach wyżynnych o korzystnym klimacie. W miastach styl życia warstwy średniej jest taki jak w Europie, ale część ludności wiejskiej do dziś żyje w tradycyjnych wspólnotach plemiennych.